Pokazywanie postów oznaczonych etykietą likier Baileys. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą likier Baileys. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 stycznia 2016

Sernik Baileys

sernik baileys przepis
Sernik Baileys

Sernik Baileys upiekłam na Nowy Rok, ale zupełnie nie miałam czasu by opracować dla Was przepis i zgrać zdjęcia. Z pewnością jednak podejrzeliście go na moim Facebooku i Instagramie.
To bardzo prosty sernik w stylu nowojorskiego na spodzie z ciasteczek Oreo. Masa jest dość zwarta, ale bardzo kremowa. Sernik rozpływa się w ustach. Piekłam go w tzw. kąpieli wodnej, ale tym razem w mniejszej niż zwykle ilości wody i tortownicy nie owijałam folią aluminiową. 
Wykorzystałam naczynie żaroodporne, ustawiłam je na dolnej półce piekarnika i ta metoda bardzo mi podpasowała. Sernik jest naprawdę wyjątkowy. Alkohol jest wyczuwalny. To jeden z lepszych wypieków ostatnimi czasy. No może poza sernikiem z masą krówkową, z którym również niedawno eksperymentowałam.

piątek, 24 kwietnia 2015

Ciasto kakaowe z frużeliną porzeczkową

Kakaowy biszkopt z porzeczkami
Ciasto kakaowe z frużeliną porzeczkową

Ciasto kakaowe z frużeliną porzeczkową wygląda jak niewielki tort, w dodatku pyszny. Dwie warstwy kakaowego biszkoptu nasączone ponczem kawowym z dodatkiem alkoholu. Pomiędzy dwoma blatami ciasta znajduje się krem z mascarpone z moim likierem porzeczkowym (a raczej jego resztką Klik!) oraz frużeliną z czarnej porzeczki, na którą przepis Wam podawałam TU
Proste ciasto, które pięknie wygląda (przypomina Wuzetkę), pasujące na każdą okoliczność.

piątek, 5 grudnia 2014

Babeczki czekoladowe z likierem Baileys

Czekoladowe babeczki wilgotne

Babeczki czekoladowe z likierem Baileys to pyszne, małe maleństwa, które sprawdzą się na nie jednym Christmas Party lub na same Święta Bożego Narodzenia. Rozpływają się w ustach, mocno czekoladowe, lekko chrupiące za sprawą migdałów i groszków czekoladowych, a przede wszystkim wilgotne, dzięki Baileysowi. Po prostu pyszne!
Wykorzystałam najnowsze w mojej kolekcji foremki silikonowe, ale sprawdzą się zwykłe formy na muffiny lub inne kształty głębszych foremek.

piątek, 17 stycznia 2014

Kawa z Baileys


Kawa z likierem Baileys to świetne urozmaicenie dla zwykłej kawy zimową porą. Wzmocniona o irlandzki likier Baileys rozgrzewa i wprawia nas w zimowy nastrój. Warto ją przygotować w zimowe, weekendowe popołudnie, usiąść wygodnie z książką w fotelu i delektować się chwilą :-)
A jeśli macie ochotę na więcej baileysowego szaleństwa przygotujcie Baileys Parfait

poniedziałek, 28 października 2013

Kruche babeczki z bananami



Kruche babeczki z bananami i polewą karmelową to istna rozpusta! Ale nie liczcie kalorii, po prostu cieszcie się ich smakiem, a nie pożałujecie. Absolutnie fantastyczne, choć trzeba poświęcić trochę czasu na ich przygotowanie.
Ciasto jest idealnie kruche. Budyń waniliowy w połączeniu z likierem Baileys, bananami i polewą karmelową okazał się świetnym wyborem. Choć możecie zastąpić go kremem pâtissière (Klik!), co oczywiście wydłuży czas przygotowania, ale na pewno zrekompensuje smakiem.
Naprawdę polecam!
Zajrzyjcie czasem na Facebook, gdzie publikuję więcej zdjęć.


poniedziałek, 7 maja 2012

Baileys Parfait, czyli czekoladowy biszkopt z musem Baileys




Kiedy zobaczyłam ten przepis w magazynie KUCHNIA jakiś czas temu, wiedziałam że go wykorzystam. Czekał tylko na odpowiednią chwilę i nastrój :) To ciasto przypomina mi poniekąd tort rubinowy jaki kiedyś notorycznie piekłam. Bo ja po prostu lubię takie czekoladowe ciacha! A to jest ewidentnie stworzone dla wielbicieli nie tylko czekolady, ale również dla tych, którzy kochają likier Baileys.
Trunek jest podstawowym składnikiem musu i świetnie się łączy z czekoladowym biszkoptem. 
Ciasto jest wilgotne, rozpływa się w ustach, pięknie się prezentuje i smakuje wybornie. Myślę, że kiedyś pójdę o krok dalej i na mus ułożę maliny (jak w torcie rubinowym) lub wiśnie jak do ciasta Czarny Las. 
Wypróbujcie, bo na pewno się nie zawiedziecie! Polecam, oblizując jeszcze usta po konsumpcji :)
Aha, zmodyfikowałam delikatnie przepis, ponieważ uznałam że ilość czekolady w musie (tam 450g) to zdecydowanie za dużo i ograniczyłam się do 300g. Biszkopt również upiekłam po swojemu, myślę że wyszło mu to na dobre :) W przepisie podane było, że roztopioną czekoladę wlewamy do płynnej śmietanki, ja postanowiłam ubić śmietankę i dopiero wlać czekoladę.
Nigdy nie mamy pewności, że kremówka by się ubiła. Dlatego śmiało polecam ten sposób.