Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapary. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 września 2014

Makaron alla puttanesca

Makaron alla puttanesca przepis

Makaron puttanesca, a dokładniej penne alla puttanesca. We Włoszech znany pod nazwą "makaron ladacznicy". Rodem z Kampanii. Jego głównymi, niezmiennymi składnikami są fileciki anchois, kapary i oliwki. 
Robię go z domowym sosem pomidorowym. Latem smakuje wyjątkowo i jest to jedno z moich ulubionych dań. 

środa, 30 kwietnia 2014

Sałatka z łososiem i kozim serem

Przepis na sałatkę z łososiem
Sałatka z łososiem i kozim serem

Sałatka z łososiem i kozim serem smakuje naprawdę wybornie! Wystarczy dobrej jakości łosoś wędzony. Dodajcie jeszcze kozi ser, czerwoną cebulkę i mieszankę sałat. Najważniejszy jednak w tej sałatce jest dressing z suszonych pomidorów i kaparów. On odgrywa kluczową rolę i nadaje niesamowitego smaku całości. Podkreśla smak wszystkich składników. Przypomina trochę pesto rosso, ale jednak odkryjecie w nim zupełnie coś innego. Zachęcam do przygotowania!
Do sałatki pasuje pieczywo w postaci świeżego chleba, bagietki, ale również grzanki czy tosty, jeśli ktoś lubi. Do popicia proponuję sok ze świeżo wyciśniętych pomarańczy i grejpfrutów.
Przepis jest przepisem autorskim, który powstał w trakcie opróżniania lodówki :-)

środa, 25 września 2013

Papryka faszerowana po włosku

Całkiem niedawno prezentowałam Wam Faszerowaną paprykę po turecku. To naprawdę fantastyczne danie!A dziś druga odsłona faszerowanych papryk, tym razem bardziej na włoską nutę. 
Zawierają ryż, dobrej jakości mięso, oliwki, pomidory, chili, kapary i mnóstwo bazylii.
Bardzo aromatyczne danie, które gorąco polecam!
Pamiętajcie tylko by wybrać ładne papryki do tego dania, najlepiej kolorowe, co zdecydowanie pobudzi apetyt. Dobrze, gdyby miały płaską podstawę, aby podczas pieczenia nie przechylały się.

Żałuję, że jeszcze nie zdążyłam Wam zaprezentować papryki faszerowanej kuskusem w wersji wegetariańskiej, ale wszystko przede mną :-)


Przepis własny

SKŁADNIKI dla 4 osób:
4 duże papryki
2 pomidory (obrane ze skórki i pokrojone drobno)
300 g mielonego  mięsa wołowego (u mnie karczek)
1 woreczek ryżu długoziarnistego (gotowanego z odrobiną colorantu)
1 cebula
4 ząbki czosnku
2 łyżki kaparów
pół słoiczka zielonych oliwek drobno posiekanych
połowa papryczki chili
pęczek bazylii
sól,  pieprz (użyłam czerwonego pieprzu)
szczypta colorantu (opcjonalnie) lub kurkumy do zabarwienia ryżu
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka suszonej bazylii



Mięso umyć i oczyścić, a następnie zmielić w maszynce. Na rozgrzaną oliwę wrzucić posiekaną drobno cebulę, posiekane ząbki czosnku oraz posiekane chili. Poddusić i dodać mięso. Dusić przez 5 minut, dodać kapary, pokrojone drobno oliwki, pomidory i przyprawy. Ostudzić, a następnie połączyć z uprażonym (z colorantem lub bez) i wystudzonym ryżem. Dokładnie wymieszać i dodać rozdrobnioną bazylię.
Papryki umyć, odciąć ogonki u nasady (zrobić kapelusik) i wydrążyć. Ja używam do tego celu narzędzia do pestkowania jabłek i gruszek. Świetnie się sprawdza. Paprykę można również odciąć od góry, robiąc w niej wgłębienie nożem.
Ponownie myjemy papryki, za pomocą małej łyżeczki nadziewany ściśle papryki i układamy w naczyniu żaroodpornym. Podlewamy wodą do połowy papryk, przykrywamy naczynie folią aluminiową i pieczemy przez 30 minut w temperaturze 200 stopni.
Następnie zdejmujemy folię i pieczemy jeszcze 20 minut.

Papryka smakuje zarówno na ciepło jak i jako zimna przystawka.


Bon Appétit!




środa, 10 lipca 2013

Sałatka z tuńczykiem

Morska sałatka z tuńczykiem i różowym sosem. Brzmi apetycznie?Bo jest :-) Przygotować ją można zarówno na lunch jak i kolację. Możecie użyć dowolnego makaronu. Ja wybrałam caserecce, który przywiozłam z Umbrii i jeszcze się uchował w spiżarni. Do tego dobry tuńczyk i ośmiorniczki (jeśli ich nie dostaniecie nigdzie to pomińcie). 

Bądźcie na bieżąco i śledźcie mój profil na Facebooku, gdzie publikuję więcej zdjęć "od kuchni"



Przepis własny

SKŁADNIKI:
ok. 150 g makaronu (użyłam włoskiego Caserecce)
puszka tuńczyka w oleju (użyłam białego tuńczyka w słoiku)
puszka ośmiorniczek
2 łyżki kaparów
kilkanaście czarnych oliwek

DRESSING:
4 łyżki jogurtu naturalnego
4 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka ketchupu
łyżka soku z cytryny
1 szalotka
sól, pieprz

oraz:
listki oregano do dekoracji i smaku (użyłam oregano ze swojego zielnika)


Makaron ugotować al dente według wskazówek na opakowaniu. Odcedzić i wystudzić. Przełożyć do dużej miski. Dodać pokrojone oliwki, kapary, odsączonego tuńczyka i ośmiorniczki.
Przygotować dressing. Połączyć oliwę, sok z cytryny, jogurt, ketchup, przeciśnięty czosnek, posiekaną drobno szalotkę. Doprawić solą i pieprzem. Połączyć z sałatką od razu lub dodawać sos dopiero przed podaniem sałatki by każdy mógł sobie wlać jego dowolną ilość.
Udekorować listkami oregano.


Bon Appétit!




piątek, 14 czerwca 2013

Sałata rzymska z fasolą

W ostatnim poście zapowiedziałam Wam, że zdradzę do czego podałam pyszne kajzerki. Jest to sałatka, którą jak zwykle wymyśliłam na szybko, chcąc się posilić na wczesną kolację. Ta wersja zawiera sardynki hiszpańskie, sałatę rzymską, cebulę z młodym szczypiorem, fasolę z puszki i kapary. Do tego ekspresowy dressing z oliwy z oliwek, soku z cytryny i syropu klonowego. 
Sałatka jest fenomenalna i jeszcze mi się nie znudziła, choć ostatnio jadam ją prawie codziennie. Przez jakiś czas brakowało mi sardynek, więc dodawałam tuńczyka z puszki (również pycha!), ale dzięki koleżance, mieszkającej w Madrycie zapas puszek niespodziewanie powiększył się przynajmniej na jakiś czas. Kto wie, może powstaną nowe sałatki?


Przepis autorski

SKŁADNIKI:
2 główki miniaturkowej sałaty rzymskiej
puszka białej fasoli
kilka liści świeżej bazylii
puszka lub dwie sardynek dobrej jakości (użyłam hiszpańskich)
łyżka kaparów
dymka ze szczypiorkiem

DRESSING:
ok. 80 ml dobrej jakości oliwy z oliwek EV
sok wyciśnięty z połowy cytryny
pół łyżeczki cukru trzcinowego lub syropu klonowego
świeżo mielony pieprz


Sałatę porwij na liście, umyj, osusz i wyłóż na duży talerz. Rozsyp fasolę i ułóż sardynki. Posyp posiekaną dymką ze szczypiorkiem. Polej dressingiem. Dodaj kapary. Udekoruj bazylią.

DRESSING:
Zmieszaj wszystkie składniki ze sobą i polej sałatkę.

Sałatkę najlepiej podawać z pieczywem.


Bon Appétit!


Bądźcie na bieżąco i śledźcie mój profil na Facebooku!



niedziela, 2 czerwca 2013

Cukinia z grilla

Cukinia z grilla to idealna przystawka, którą możemy serwować naszym gościom przed mięsnymi daniami z rusztu. Może również być dodatkiem do nich. Mięsista cukinia  z dressingiem na bazie oliwy bazyliowej, octu winnego, czosnku, ze świeżą bazylią, miętą, kaparami oraz piniolami. Będzie Wam smakować!

Zapraszam Was do odwiedzenia skromnego póki co działu Grillowanie. Mam nadzieję, że z czasem zapełni się on przepisami na pyszne dania z rusztu :-)

Przepis autorski

SKŁADNIKI:
4 małe cukinie
2 ząbki czosnku
1/4 szklanki oliwy z oliwek smakowej (bazyliowej)
łyżka octu z czerwonego wina
kilka listków świeżej bazylii
kilka listków świeżej mięty
łyżka kaparów
łyżka orzeszków piniowych
glassa do ozdobienia przystawki (Monini)
sól morska, pieprz świeżo mielony

Cukinię dokładnie umyć i osuszyć, a następnie przekroić wzdłuż. Posypać solą morską i pieprzem. Ułożyć na grillu. Grillować, aż cukinia zmięknie, zezłoci się, ale nadal będzie jędrna.
W tym czasie przygotowujemy sos z oliwy bazyliowej, octu, przeciśniętego czosnku, kaparów, porwanych liści mięty i bazylii. Orzeszki piniowe prażymy na suchej patelni do zezłocenia.
Gotowe cukinie układamy na dużym talerzu, dekorujemy glassą i polewamy przygotowanym wcześniej dressingiem. Ozdabiamy dodatkowo listkami bazylii i mięty.

Bon Appétit!




Wpis promocyjny

Bądźcie na bieżąco i śledźcie mój profil na Facebooku!


piątek, 31 sierpnia 2012

Pomysł na letni obiad, czyli kolorowa sałatka z ryżem

Dziś prezentuję pomysł na szybki, letni obiad. Wiem, że doceniacie takie przepisy, bo niekiedy trzeba zrobić coś natychmiast bez wkładania w to dużego wysiłku. Postanowiłam przygotować sałatkę ryżową, do której tylko musicie wrzucić to, co macie w lodówce i spiżarni :) 
Biały ryż możecie zamienić na brązowy lub dziki, z kolei jeśli chcecie by sałatka była bardziej treściwa, dodajcie tuńczyka w kawałku lub sardynki. Sprawdzi się również mięso z kurczaka. Smak sałatki jest dość łagodny, nie ma jednego, wyróżniającego się smaku. Jeśli chcecie ją zaostrzyć, dodajcie do sosu łyżkę musztardy lub innych przypraw wedle uznania.
To ja przenoszę się do ogrodu, zabieram lemoniadę i porcję sałatki dla siebie :)


Przepis własny

SKŁADNIKI:
1 torebka ryżu długoziarnistego
szklanka mrożonego groszku
2 duże dojrzałe pomidory (podzielone na ćwiartki)
czerwona cebula
125 g sera żółtego (Ementaler lub Gouda)
1 mały ogórek (obrany i pokrojony w półplasterki)
2 łyżki odcedzonych kaparów
kilkanaście czarnych oliwek (pokrojonych w plasterki)
liście bazylii, w całości lub porwane na kawałki
60 ml oliwy extra vergine
2 przeciśnięte ząbki czosnku
trochę wyciśniętego soku z cytryny
świeżo mielony pieprz, sól do smaku

Ryż należy ugotować, odcedzić i wystudzić, a następnie przełożyć do miski. Groszek ugotować i przełożyć do miski z ryżem. Ser pokroić w kostkę, pozostałe warzywa również pokroić. Wszystkie składniki wymieszać i polać delikatnym dressingiem z oliwy, czosnku, soku z cytryny i pieprzu.
Wstawić do lodówki na 20 minut przed podaniem.


Bon Appétit!





niedziela, 24 czerwca 2012

Wakacyjne śledzie w stylu włoskim z oliwą z oliwek

Kolorowe śledzie, które pozwoliłam sobie nazwać wakacyjnymi. Takie przecież są! To prawdziwy rarytas dla ich wielbicieli. Wiem, że nie każdy z Was je lubi, ale może tym przepisem skusicie się jeszcze na ostatnią próbę polubienia tych rybek? Lubię włoską kuchnię i dlatego kilka składników z niej postanowiłam użyć przy tej recepturze. Jest oliwa z oliwek, ocet winny, cukinia, kapary, czarne oliwki, czosnek i cebula. Powiem Wam, że odkąd robię śledzie sama i używam ZAWSZE oliwy z oliwek, śledź w oleju słonecznikowym mi nie smakuje. Wyjątek robię jedynie dla śledzia w oleju lnianym.  Wiem, że dla niektórych to profanacja, bo jak śledzie, to tylko w oleju, ale dla mnie oliwa  z oliwek sprawdza się tu w 100%. Robię tak od dłuższego czasu i tak już zostanie. Poza tym efekt wizualny też niezły, po wymieszaniu oliwy z białym octem winnym powstaje złoty, błyszczący sos :)
Zapraszam do przeczytania mojego przepisu, a także do działu RYBY, gdzie znajdziecie inne pomysły na te rybki i nie tylko.
A tym, którzy już wakacje rozpoczęli życzę dużo słońca, miłych wrażeń, ciekawych podróży i samych pyszności!





Przepis własny

SKŁADNIKI na duży słoik:
400 g śledzi (filetów matjas)
duża biała cebula lub 2 mniejsze
połowa papryki pepperoni
1 mała cukinia
kilkanaście czarnych oliwek
2 łyżki kaparów
2 duże ząbki czosnku + 2 pokrojone
4 plastry cytryny
2 małe listki laurowe
kilka ziarenek pieprzu kolorowego


MARYNATA:
5-6 łyżek białego octu winnego (Aceto di Vino Bianco Monini)
łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
3/4 szklanki oliwy z oliwek extra vergine (użyłam Monini Delicato)*

* możecie troszkę dolać, jeśli okaże się, że marynata w pełni nie pokrywa śledzi w słoiku

Śledzie namoczyłam w zimnej wodzie na ok. 30 minut i wypłukałam. Każdy filet pokroiłam na 3 kawałki.
Oliwki i cukinię pokroiłam w plasterki, cebule w pióra, paprykę drobno posiekałam. 
W dużym słoiku na dnie ułożyłam listki laurowe, 3 plastry cytryny, wrzuciłam kilka ziarenek pieprzu i 2 ząbki czosnku.
Warstwowo układałam śledzie, cebulkę, cukinię, pepperoni i kapary. Wszystko zalałam złotą marynatą. Na wierzchu ułożyłam plaster cytryny i pokrojony czosnek.
Tak przygotowane nasze wakacyjne, kolorowe śledzie wstawiamy do lodówki na ok. 2 dni i wtedy są gotowe do zjedzenia. Najlepiej smakują z chlebem. Ale można z nich zrobić sałatkę, dodając młode, ugotowane ziemniaki. Smakuje wakacyjnie i pysznie!

Bon Appétit!



Tak prezentują się w słoiku:



A tak na talerzu:



Jak widzicie poniżej zrobiłam aż 2 słoiki śledzi na dwa sposoby. Ten z prawej to śledzie w oliwie z oliwek z octem balsamico, cebulą i ogórkami konserwowymi.





czwartek, 10 maja 2012

Włoska sałatka z młodych ziemniaków i suszonych pomidorów z kaparami

Kruche, szybko gotujące się młode ziemniaki w połączeniu z suszonymi pomidorami i kaparami w towarzystwie ziół! Całość polana kremowym sosem jogurtowym na włoską nutę. 
Jest wiosennie, kolorowo i smacznie :) To propozycja sałatki jako przystawki lub jeśli ktoś woli dodatku do dania głównego. 



SKŁADNIKI dla 2-3 osób:
kilka młodych ziemniaków (5 większych)
pół słoika suszonych pomidorów w zalewie olejowej (używam PONTI)
2 łyżki kaparów

SOS:
5 łyżek jogurtu naturalnego (użyłam DANONE)
1 łyżka majonezu
2 łyżki białego octu winnego
odrobina świeżo wyciśniętego soku z cytryny
1 mały ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
2-3 łyżki posiekanej świeżej natki pietruszki
1 łyżka posiekanej bazylii + parę listków do ozdoby
sól morska
świeżo mielony pieprz kolorowy

Ziemniaki dokładnie umyć i ugotować w mundurkach około 15-20 minut, ale dokładny czas gotowania zależy od wielkości ziemniaków. Po wystudzeniu obrać delikatnie ze skórki. Pokroić na większe kawałki. Rozłożyć w misce lub na talerzu. Pomidory suszone odcedzić z zalewy, pokroić w paski, ułożyć na ziemniakach. Dodać kapary.
Składniki sosu wymieszać i polać nim sałatkę. Posypać bazylią. 
Sałatka smakuje lepiej, jeśli wstawimy ją do lodówki przynajmniej na 20 minut.
Tuż przed podaniem proponuję skropić sałatkę oliwą z oliwek, najlepiej bazyliową lub truflową (Monini) dla podkreślenia smaku.

Bon Appétit!