Zainspirowana przepisem Jamiego Olivera na kurczaka Korma, postanowiłam go przyrządzić. Nie dostosowałam się w pełni do tego przepisu, a oczywiście zrobiłam po swojemu. Składniki jak najbardziej są oryginalne, jednak sposób wykonywania i kilka przypraw dorzuciłam od siebie.
SKŁADNIKI na 4 duże porcje:
6 piersi z kurczaka
szklanka ugotowanej ciecierzycy (zostało mi po hummusie)
2 duże cebule
4 ząbki czosnku
łyżka wiórków kokosowych
2 łyżki płatków migdałowych + garść do ozdoby
1 puszka mleka kokosowego - 400ml
1 kartonik przecieru pomidorowego (użyłam CIRIO)
kawałek świeżego imbiru, ok.4 cm startego korzenia
2 łyzki masła
4 łyżki oleju arachidowego
1 limonka
oraz:
ryż jaśminowy uprażony na sypko
do posypania i ozdobienia świeża kolendra (nie miałam niestety)
PRZYPRAWY JAKICH UŻYŁAM*:
1 łyżeczka garam masala
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka curry
pół łyżeczki kuminu (ziarna były prażone i roztarte)
pół łyżeczki mielonego kardamonu
szczypta cynamonu
pół łyżeczki chili (można zastąpić świeżą papryczką)
* przyprawy wymieszałam razem
Piersi dokładnie oczyściłam, umyłam i pokroiłam w szersze paski.
Cebulę posiekałam w pióra. Imbir starłam na tarce i roztarłam z czosnkiem.
Wok rozgrzałam z olejem arachidowym, a następnie dorzuciłam masło. Dodałam imbir z czosnkiem, cebulę i połowę mniej więcej przypraw. Wszystko należy dokładnie mieszać i uważać by się nie przypaliło. Woki szczególnie szybko się rozgrzewają.
Następnie dodałam kurczaka i chwilę rumieniłam. Wrzuciłam wiórki kokosowe, płatki migdałów oraz ciecierzycę. Zalałam wodą, czekałam aż kurczak zmięknie. Dodałam przecier pomidorowy, mleko kokosowe i resztę przypraw.
Gotowałam ok. 15 minut, by sos się zredukował. Skropiłam wszystko sokiem z limonki.
Podawać w ryżem lub z hinduskim pieczywem Naan.
Bon Appétit!