poniedziałek, 18 lutego 2013

Cytrynówka

Niektórzy z Was czekali na ten przepis od dawna, ponieważ już jakiś czas temu zapowiedziałam na moim Fan Page  nowy cykl na blogu, czyli nalewki. Tak się rozszalałam, że zrobiłam w kolejności: cytrynówkę, crema di limoncello, nalewkę miodowo-pomarańczową oraz nalewkę czekoladowo-kawową.
Produkcja takich zimowych nalewek nie jest pracochłonna jak dobrze wiecie, ale przede wszystkim wymaga od nas cierpliwości i silnej woli, gdyż cały ten proces wymaga "odstania" alkoholu przez jakiś czas.
Dziś pierwszy z przepisów i najszybszy: cytrynówka.  Podczas jej przygotowania sugerowałam się radami mojego taty, który lubi i kiedyś robił latami cytrynówkę. Postanowiłam zmodyfikować przepis. Przede wszystkim zastąpić spirytus wódką, dodać miodu i użyć jak najwięcej soku świeżo wyciśniętego z cytryn, czego w oryginalnym przepisie rodzinnym zabrakło.
Cytrynówka wyszła delikatna, przykwaskowa, ale smak równoważy miód i cukier. Na pewno będzie Wam smakować. 
Sam kolor poprawia już humor, a co dopiero smak?Prawda? :-)

Zapraszam również na Cytrynówkę świąteczną. Przepis znajdziecie TU



Przepis taty z moimi modyfikacjami

SKŁADNIKI:
7 dużych cytryn (sok+skórka)
0,5 litra wódki (lub 0,7l jeśli lubicie mocniejsze trunki)*
szklanka cukru
3 czubate łyżki miodu
1,5 szklanki wody

*ja również często dodaję więcej wódki, w zależności czy trunek piją kobiety o łagodniejszym podniebieniu, czy Panowie lubiący coś mnocniejszego :-)


Cytryny dokładnie wyszorować i zamoczyć we wrzątku na 5 minut. Każdą osuszyć i cienko obrać ze skórki za pomocą obieraczki do ziemniaków. Skórka musi być cienko obrana, bez białych błonek. Inaczej nalewka będzie gorzka.
Wycisnąć sok ze wszystkich cytryn.
Wodę zagotować. Skórki z cytryny przesypać cukrem, zalać wrzątkiem. Zamieszać i ostudzić, a następnie dodać miód. Odstawić na ok. 4 godziny. Połączyć z sokiem z cytryn.
Następnie przelać przez sitko cały syrop i dodać wódkę. Dokładnie zamieszać. Przelać całość do dużego słoja, przykryć i trzymać tak przez dobę. Następnego dnia rozlać do butelek i wstawić do lodówki na dobę, żeby wszystko "przegryzło się".
Tak przygotowana cytrynówka jest gotowa do wypicia.

Bon Appétit!




A może macie ochotę na Nalewkę miodowo-pomarańczową?


45 komentarzy:

  1. robię też taką cyttrynówkę, ale nie dodaję miodu. przez to ma bledszy kolor.
    widzę, że miód pozwala wszystkim barwnikom się uwolnić. jest piękna, żółta! muszę no z tym miodem spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość, że kolor ma piękny, to w smaku również lepsza, właśnie z miodem!POLECAM!

      Usuń
  2. Faktycznie wersja ekspressowa.

    Przy okazji również gratulujemy ciekawego bloga i okrągłej rocznicy jego pisania.

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję dziewczyny!Kochane jesteście :-) Zajrzyjcie na cytrynówkę, bo robię znowu :-) Pewnie do Wielkanocy nie wystarczy ;)

      Usuń
  3. Mnie się już humor poprawił od samego oglądania zdjęć:) Zapisuję do zrobienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma piekny kolor! Cytrynowka jest magiczna: nie miewam po niej kaca, bo pijac, uzupelniam zapas witaminy C :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ma ładny intensywny kolor :) Ja niedawno robiłam miodówkę cytrynową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to coś w podobie do tej cytrynówki?Bo może wypróbuję coś nowego?

      Usuń
  6. dzisiaj bym się napiła takiej cytrynówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę Asiu, że napiłabyś się nie tylko cytrynówki, ale wszystkiego co ma % :)

      Usuń
  7. no właśnie cytrynówka jest specyficzna, bo witamina C spowalnia wchłanianie alko a do tego świetnie smakuje. Polecam też z kardamonem, cynamonem i imbirem. Cheers!

    OdpowiedzUsuń
  8. Trafiłem na Twój przepis wczoraj wieczorem. Rano wstałem, zrobiłem zakupy i cytrynówka wg powyższego przepisu czeka do poniedziałku!

    Zastąpiłem tylko wódkę spirytusem, bo akurat miałem w lodówce.

    Pozdrawiam!
    Maciek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maćku!
      Bardzo się cieszę. Mam nadzieję że cytrynówka posmakuje :) Wersję ze spirytusem wybiera mój tata, ja wolę jednak na bazie wódki.

      Słonecznego weekendu!

      Usuń
    2. Maćku!
      Bardzo się cieszę. Mam nadzieję że cytrynówka posmakuje :) Wersję ze spirytusem wybiera mój tata, ja wolę jednak na bazie wódki.

      Słonecznego weekendu!

      Usuń
  9. Ta cytrynówka jest the best!

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiada mi taka naleweczka. Poczekam aż się zimno zrobi i będzie w sam raz na rozgrzanie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj, cytrynowka wyglada cudnie!! Dzis zabieram sie za przyrzadzanie:) mam tylko kilka pytan: czy moge dodac wiecej miodu lub cukru aby byla slodsza?(wole slodkie nalewki), ile mniej wiecej ml wyjdzie z podanego przepisu? Oraz jak mocna wyjdzie?:) serdecznie dziekuje:)
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry! Bardzo się cieszę, że zabierasz się za moją cytrynówkę. Już spieszę z odp. Oczywiście można dodać jeszcze słodyczy, ale proponuję 2 dodatkowe łyżki miodu (+miód i cukier z przepisu). Z miodem jest bardziej aksamitna i smakuje naprawdę wyśmienicie.
      Wyjdą 2 butelki z tych proporcji. Ja zawsze robię podwójną, ponieważ taka nalewka może leżakowac naprawdę długo.
      Polecam i czekam na wrażenia smakowe :)

      Usuń
    2. Nie da się dokładnie określić ilości w ml, bo wszystko zależy od tego, czy cytryny których użyjesz będą soczyste, a lepiej żeby były. Z mocą cytrynówki jest OK. Mnie osobiście smakuje bardziej na bazie wódki, bo jest delikatniejsza. Inni wybierają spirytus.
      Nie przepadam jednak za takimi mocnymi alkoholami, dlatego ta cytrynówka w pełni mnie satysfakcjonuje.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Serdecznie dziekuje za blyskawiczna odpowiedz!:) i oczywiscie dam znac jak smakuje:) p.s jestem oczarowana blogiem, a szczegolnie przepisami na nalewki!! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zrobilam!! Jak narazie stoi jeszcze w sloju, ale dzis wieczorem przelewam do butelek:D nie obeszlo sie oczywiscie bez probowania ( i tak ze 3 kieliszeczki zniknely) i jest przepyszna!!! Ja dodalam wiecej wodki o jakies 200ml bo nie mialam co z nia zrobic ( u mnie nikt czystej nie pija) i powiem ze naprawde nalewka cudowna:) od dzis jestem fanem tego oto bloga:)
    Pozdrawiam,
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  14. Dorotko!
    Bardzo się cieszę. Powiem Ci, że u mnie już na dniach również pojawi się cytrynówka. Będę robić na pewno w weekend!

    Na zdrowie i zapraszam częściej!

    AGATA

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja napiszę krótko. Robiłam wiele nalewek cytrynowych, ale ta z miodem i w tych proporcjach jest doskonała. Teraz przymierzam się do likieru kokosowego.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja to nie wiem , już trzeci dzień pracuję nad tą nalewką , zrobiłam dokładnie tak jak w przepisie ( 7 dużych cytryn ) i nie dało się tego do gęby wziąć- kwas niesamowity , teraz dosypuje cukier, dolewam wody , spirytusu. swoje cytryny wyciskałam elektryczną wyciskarką do cytrusów , dało to bardzo dużo soku, być może to jest przyczyną .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz dosłodzić do smaku, ale wybrałabym miód. Przyznam, że jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby cytrynowka wyszła za kwaśna, a robię ją od lat. Wiele osób również przetestowało przepis i każdemu smakuje :)
      Poza tym cytrynówka jeszcze się przegryzie! :)

      Usuń
  17. już dziś jest trochę "przegryziona" :) ale musiałam ją trochę dopasować do własnego smaku , czyli dosłodzić i wzmocnić odrobiną spirytusu, bo z ww.składników wyszły mi trzy butelki 0.5 i 2x 200 ml , i pół litra wódki nie dało temu rady , bardziej przypominało kwaśny kompot niż coś na bazie alkoholu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że wyszło i Tobie smakuje :) Grunt to dopasować przepis do własnych preferencji :)

      Usuń
  18. Idealnie wyważony smak to zasługa miodu. Dobra naleweczka i szczerze polecam.

    OdpowiedzUsuń
  19. dzisiaj robię po raz drugi ( po tamtej tylko wspomnienia zostały) :) trochę eksperymentuje bo daję skórkę i sok z 3 pomarańczy - reszta jak w przepisie , poza tym , że prawdopodobnie doleję więcej wódy i trochę spirytusu dla lepszego kopa :)
    PS. cytrynówkę polecam dolać do piwa cytrynowego (2%) robi się niezły drink na orzeźwienie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. z cytrynami i pomarańczami wyszło nawet nieźle , ale mąż kazał wrócić do pierwowzoru bo twierdzi ,ze "tęskni " za tamtą :):) a więc jutro znów po cytryny :) gdzie ja pochowam te flaszki:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak klasyka najlepsza :-)

      Pozdrawiam,

      AGATA

      Usuń
  21. Jutro zrobię :) A jak najlepiej wycisnąć cytryny ? Ręcznie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam ręcznej wyciskarki, takiej ze stali nierdzewnej.

      Usuń
  22. Robie dzisiaj:) Jutro pijemy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna! Robiłam ją jakiś rok temu na swoją osiemnastkę, podbiła serca wszystkich gości :D
    Bardzo dziękuje za przepis :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Zrobiona na święta i wypita. Stosowalam się w pełni do przepisu i jestem zadowolona z efektu. Choć rzeczywiście można dolać więcej wódki, ale ja nie lubię. Od tej pory będę po nią sięgać częściej, bo warto. POLECAM!

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję wszystkim za komentarze :) Mam nadzieję, że moje przepisy przypadną Wam do gustu :)
Fotografujcie potrawy z moich przepisów i przesyłajcie na maila: boronappeetit@gmail.com