Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogórki kiszone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogórki kiszone. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 listopada 2015

Sałatka śledziowa

Sałatka ziemniaczana ze śledziami
Sałatka śledziowa

Sałatka śledziowa to chyba najbardziej typowa, polska przystawka świąteczna i sylwestrowa. Przygotowywana w podobny sposób jak klasyczna polska sałatka jarzynowa. Jednak tu podstawą są śledzie. Jeśli kupujecie matjasy z beczki nie musicie ich długo moczyć, ale na pewno warto spróbować kawałeczek. Potem śledzie należy osuszyć, pokroić i połączyć z pozostałymi składnikami. Ważne, żeby ziemniaki były ugotowane w mundurkach. Mają zupełnie inny smak. Sałatka ta nie należy może do wykwintych i wyjątkowych, jest jednak moją ulubioną i nie może jej zabraknąć podczas Świąt. Do sałatki możecie również dodać takie składniki jak: groszek konserwowy lub ugotowaną marchewkę. Całość ożywi zarówno smakowo jak i wizualnie posiekany koperek lub natka pietruszki.

środa, 21 stycznia 2015

Boeuf Stroganow - przepis

Strogonow przepis

Przepisów na Boeuf Stroganow jest całe mnóstwo. Tradycyjny przepis zawsze opiera się o polędwicę wołową, pieczarki, zazwyczaj doprawiony jest musztardą i podawany z ogórkiem kiszonym. Mam nadzieję, że moja wersja przypadnie Wam do gustu i z chęcią odważycie się zrobić to danie. Jest bardzo aromatyczne i niewątpliwie smaczne. W sam raz w ten jesienno- zimowy czas i w okresie karnawału.
Co do nazewnictwa potrawy przyjęło się w gastronomii nazywanie go Strogonowem, poniekąd błędnie, ponieważ nazwa pochodzi od rosyjskiego dyplomaty, który nazywał się Paweł Stroganow. Jakby jednak nie patrzeć danie jest tak popularne i smaczne i na pewno jedliście je na niejednym polskim weselu :-)

piątek, 13 grudnia 2013

Rolady wołowe

Rolady wołowe to pomysł na bardzo tradycyjny polski obiad. Kto z nas tego nie zna? Kawał porządnego i dobrego mięsa, czyli polędwicy wołowej z boczkiem, papryką, cebulą i ogórkiem. Wszystko zatopione w maślanym sosie z dodatkiem suszonych borowików, który jest aksamitny w smaku i bardzo aromatyczny. 
Jak wiecie już z Facebooka ostatnio robiłam takie rolady wieczorową porą. Wyszło mi 14 sztuk. Niby dużo, a rozeszły się naprawdę szybko. To danie, które spokojnie można odgrzewać, a w kolejne dni smakuje jeszcze lepiej!Jako dodatek do tego typu dania mięsnego preferuję kluski z dziurką lub ziemniaki (czyli tradycyjnie!), ale bardzo chętnie podaję je również z kaszą tatarczaną lub kuskus. Do tego pasują buraczki lub surówka z czerwonej kapusty.
Mięso rozpływa się w ustach, a danie jest bardzo delikatne i aromatyczne. Polecam również na obiad świąteczny!Przepis możecie dostosować do swoich potrzeb, a na Święta Bożego Narodzenia świetną modyfikacją jest dodanie do sosu suszonych lub wędzonych śliwek. Sos możecie wzbogacić poprzez dodanie białego wina. Czy to Was zachęci, by przygotować taką mięsną ucztę?



Przepis mamy

SKŁADNIKI:
1,5 kg polędwicy wołowej najładniejszej jaką znajdziecie (szeroki kawałek)
ok. 12-14 cienkich plastrów wędzonego boczku (w zależności na ile części pokroimy polędwicę i ile rolad nam wyjdzie)
2 cebule posiekane w pióra
1 czerwona papryka pokrojone w słupki
kilka ogórków kiszonych lub konserwowych pokrojonych w cienkie plastry
kilka łyżek chrzanowej musztardy
kilka suszonych grzybków (u mnie borowiki 6-7 kapeluszy)
pół kostki masła
2 łyżki mąki
2 listki laurowe
świeżo mielony pieprz kolorowy, sól*
łyżeczka papryki wędzonej
pół łyżeczki posiekanego chili (lub mielonej ostrej papryki)
2 ząbki czosnku

oraz:
wykałaczki lub szpikulce do mięsa
natka pietruszki do dekoracji

*bardzo często  modyfikuję to danie przyprawowo tzn. dodaję np. przyprawy tureckie czy arabskie

Suszone grzyby zalewamy ciepłą wodą, chwilę gotujemy do momentu, aż pojawi się piana i odstawiamy na ok. godzinę. Ja zazwyczaj grzyby namaczam na noc, żeby zmiękły.
Mięso kroimy na plastry ok. 1cm grubości. Na desce rozbijamy każdy plaster polędwicy z pomocą folii spożywczej. Każdy plaster oprószamy solą i pieprzem, smarujemy musztardą. Układamy po plasterku boczku, cebuli, papryki i ogórka. Robimy to sprawnie i uważamy, by żaden składnik nie wystawał poza mięso. Dokładnie zwijamy jak roladę i każdą z nich mocujemy wykałaczką lub szpikulcem metalowym.
Duży garnek z wysokim dnem rozgrzewamy i dodajemy masło. Delikatnie układamy rolady. Wrzucamy listki laurowe i grzyby wraz z wodą, w której się moczyły. Smażymy, aż rolady delikatnie się zrumienią i podlewamy wodą. Przyprawiamy do smaku solą, pieprzem, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, papryką wędzoną słodką oraz ostrą. Dusimy pod przykryciem.

Kiedy mięso będzie już miękkie wyjmujemy z rolad wykałaczki, a następnie rozprowadzamy w małym słoiczku 2 łyżki mąki+2 łyżki wywaru z mięsa, mieszamy, żeby nie było grudek i wlewamy powoli do garnka. Rozprowadzamy równomiernie.
Gotujemy jeszcze 10 minut, aż sos będzie jednolity i aksamitny.


Bon Appétit!




poniedziałek, 7 stycznia 2013

Pasta z makreli

Szczerze Wam powiem, że jadam bardzo rzadko wędlinę. Po prostu nie przepadam. Chyba, że robię domowy pasztet, to już zmienia postać rzeczy :) Wśród moich przyjaciół krąży nawet taki mój pseudonim "pasty tasty", do którego może niekoniecznie powinnam się przyznawać :)
Ale wracając do tematu, pasty do chleba to dla mnie świetna alternatywa by zjeść dobrą kanapkę. W okresie zimowym robię przeróżne pasty do pieczywa, najczęściej  hummus lub pastę z suszonych pomidorów, ale nie tylko. Bardzo lubię pasty rybne; z tuńczyka i makreli. Właśnie tą ostatnią Wam dziś prezentuję. Wystarczy świeża wędzona makrela i parę innych składników.

PS. Obiecałam Wam dziś przepis na zupę z ciecierzycy z szafranem, ale z przyczyn technicznych post ukaże się następnym razem :)



Przepis rodzinny

SKŁADNIKI:
1 wędzona makrela
3 jajka ugotowane na twardo
1 cebula
kilka ogórków kiszonych
2 łyżki majonezu
świeżo mielony pieprz kolorowy


Makrelę podzielić na pół, dokładnie usunąć wszystkie ości. Niestety musimy na to poświęcić sporo czasu.
Do mięska z makreli dodać posiekaną drobno cebulę, jajka i ogórki. Doprawić pieprzem i wymieszać z majonezem.
Podawać z chlebem lub na krakersach w formie przekąski.

Bon Appétit!