Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oliwki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oliwki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 października 2015

Sałatka z kaszy bulgur z pieczoną papryką

sałatka z pieczonej papryki
Sałatka z kaszy bulgur z pieczoną papryką

Sałatka z kaszy bulgur z pieczoną papryką, oliwkami i serem feta. Świetna i prosta, w sam raz na obiad czy kolację. Zawiera zaledwie kilka składników i to jej tajemnica. Bardzo w stylu greckim i smakiem nawiązuje do tejże kuchni.
Polecam Wam ją na lunch do pracy, ale wówczas należy pracę rozłożyć na etapy. Warto bowiem wcześniej przygotować kaszę bulgur oraz upiec paprykę. Dopóki pogoda się utrzymuje jadam właśnie takie sałatki. Ale już niedługo z pewnością przerzucę się na jesienne, kremowe zupy.

poniedziałek, 7 września 2015

Sałatka z pomidorów z sardelami

sałatka sardele pomidory jajko
Sałatka z pomidorów z sardelami

Sałatka  z pomidorów z sardelami powstała w wyniku potrzeby chwili i ze składników jakie były pod ręką. Jest ich dosłownie kilka, a całość utrzymana jest w klimacie kuchni hiszpańskiej. Małe zielonkawe pomidorki, oliwki, ugotowane na twardo jajka oraz sardele, które udało mi się kupić w hiszpańskim tygodniu Lidla. Te pyszne małe rybki w zalewie octowej z ziołami pasują tutaj idealnie i stanowią kropkę nad "i". Polecam Wam tę skromną, ale jakże pyszną sałatkę, która dla mnie stanowi lekką kolację.
Korzystając z okazji przepraszam, że ostatnio jestem tu rzadziej, a przepisów jest mniej. Moja nieobecność spowodowana była krótkim wyjazdem, co z pewnością zauważyliście na Facebooku. 
Ilość przetworów jakie robiłam do domowej spiżarni również odciągnęła mnie od bloga i wymyślania kolejnych nowych przepisów. Przerobiłam 55 kg pomidorów, 10 kg ogórków, 3 kg aronii, zrobiłam 20 słoików 1 litrowych LECZO, a także posiekałam kilkanaście pęczków zieleniny do mrożenia, nie wspominając o kompotach z wiśni, nalewce wiśniowej, nalewce z czarnej porzeczki, dżemach i frużelinach. 

poniedziałek, 25 maja 2015

Sałatka ziemniaczana ze szparagami

Sałatka z młodych ziemniaków i szparagów
Sałatka ziemniaczana ze szparagami

Do sałatki ziemniaczanej ze szparagami nikogo długo zachęcać nie trzeba. Sezonowe składniki, szybkość wykonania i niebanalny smak.
Młode ziemniaki pojawiły się już na bazarku, a szparagi stworzą z nimi zgrany duet. Do tego tuńczyk z puszki lub ze słoiczka, oliwki i jajka na twardo. Całość uzupełnia dressing i tu pojawiają się dwa, a nawet trzy rozwiązania. Do tej sałatki pasuje wręcz idealnie prosty sos z oliwy z oliwek, octu winnego, soku z cytryny, musztardy i miodu. Jednak aioli (popularny sos/majonez hiszpański) będzie tu jak znalazł. Choć idąc dalej można również zrobić dressing z dodatkiem filecików anchois. Może to być aioli w połączeniu z anchois i sporą ilością soku z cytryny, jak i nasz swojski majonez przygotowany w ten sam sposób. Również połączenie oliwy, soku z cytryny i anchois sprawdzi się doskonale! Sałatka będzie zdecydowanie cięższa i bardziej syta, ale niekiedy warto zgrzeszyć!

PS. A już w środę zapraszam na przepyszny, wręcz doskonały kapuśniak z młodej kapusty!

środa, 13 maja 2015

Łosoś pieczony ze szparagami

łosoś z warzywami
Łosoś pieczony ze szparagami

Łosoś pieczony ze szparagami i pomidorkami cherry to świetny pomysł na prosty i niebanalny wiosenny obiad. Robi się praktycznie sam, więc dłużej Was nie będę zachęcała. Ryba w połączeniu z pieczonymi szparagami i słodkimi pomidorkami smakuje naprawdę lekko. Można podawać ją z ryżem, młodymi ziemniakami i kaszami. To danie będzie idealne dla każdej z grup wiekowych, zarówno dla dzieci, studentów, czy osób starszych. Potrawa nawiązuje do strategii firmy Nestlé "Portion guidance"- czyli strategii spożywania odpowiednich porcji produktów w ciągu dnia. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.
Pyszne, wiosenne danie! Zapraszam! 

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Makaron z anchois według Nigelli

Przepis na makaron z anchois i oliwkami

Makaron z anchois, który dziś prezentuję został przygotowany według wskazówek Nigelli Lawson. Delikatnie zmieniłam proporcje, dodałam coś od siebie i wyszło naprawdę pyszne danie. Robi się je dosłownie tyle, ile trwa ugotowanie makaronu. Nie brudzimy garnków, nie rozgrzewamy oliwy, nie dusimy czosnku. Wszystkie składniki miksujemy w blenderze na pastę (jak na pesto) i łączymy z ugotowanym makaronem spaghetti. Palce lizać!

poniedziałek, 15 września 2014

Makaron alla puttanesca

Makaron alla puttanesca przepis

Makaron puttanesca, a dokładniej penne alla puttanesca. We Włoszech znany pod nazwą "makaron ladacznicy". Rodem z Kampanii. Jego głównymi, niezmiennymi składnikami są fileciki anchois, kapary i oliwki. 
Robię go z domowym sosem pomidorowym. Latem smakuje wyjątkowo i jest to jedno z moich ulubionych dań. 

poniedziałek, 8 września 2014

Sałatka z kuskusem i bakłażanem

Sałatka z kuskusem, bakłażanem i fetą do pracy

Sałatka z kuskusem i bakłażanem to idealny sposób na pyszny lunch do pracy, który możemy zapakować w słoik lub pojemnik plastikowy. To złudzenia przypomina sałatkę, którą prezentowałam niedawno (Klik!). Tym razem poprzez dodanie kaszki kuskus staje się ona bardziej treściwa. Można ją z powodzeniem przygotować dzień wcześniej i przetrzymać w lodówce. Wiem, że poszukujecie pomysłów na szybkie obiady do pracy i stąd taka prezentacja sałatki. 
Naprawdę polecam!Przyznam się Wam, że kocham tę sałatkę :-)

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Sałatka z bakłażanem i fetą

Sałatka z bakłażanem

Sałatka z bakłażanem i fetą to jedna z wielu sałatek, którą jadam w okresie letnim. Właściwie nie trzymam się sztywno żadnych przepisów, tylko dodaję to, czym akurat dysponuje moja lodówka. Dzięki temu powstają nowe, ciekawe przepisy. Podobnie było z tą sałatką. 
Polecam!

poniedziałek, 21 lipca 2014

Sałatka nicejska

Sałatka nicejska przepis

Sałatka nicejska jest sałatką bardzo sytą, więc z powodzeniem zastąpi Wam obiad. Popularna na całym świecie, choć jej korzenie sięgają południa Francji. W oryginalnym przepisie używa się świeżego tuńczyka, do którego niestety nie mam dostępu, dlatego zawsze używam mięsa tuńczyka z puszki. Niech Was nie przeraża ilość składników, możecie zmodyfikować przepis wedle uznania. Ja jednak taką wersję przyjęłam kilka lat temu, bo jest najbliższa oryginałowi i jej się trzymam. 
Wszystkie smaki lata na jednym talerzu. Czy może być smaczniej?

środa, 29 stycznia 2014

Sałatka z roszponki z boczkiem

Sałatka z roszponki z boczkiem to kolejna sałatka mojego autorstwa. Jak dobrze wiecie bardzo lubię komponować sałatki. Zwłaszcza preferuję roszponkę (bardziej aniżeli "ostrą" rukolę).
Ta sałatka jest wyjątkowa i może smakować nawet mężczyznom, bo zawiera boczek :)
Połączenie roszponki, chrupiącego boczku, z oliwkami, pomidorami suszonymi, karmelizowaną cebulą, jajkiem i pysznym dressingiem zapewni Wam szybki lunch lub dobrą i lekką kolację.
Dressing miodowo-musztardowy to jeden z moich ulubionych. Użyłam musztardy francuskiej, ale możecie ją zamienić na dijon lub inną ulubioną. 


Przepis autorski

SKŁADNIKI dla 2 osób:
70g umytej i osuszonej roszponki
1 średniej wielkości czerwona cebula
3-4 plastry wędzonego boczku
kilkanaście oliwek (dowolnych)
kilka suszonych pomidorów z zalewy
2 jajka ugotowane na twardo
1 łyżka pestek dyni
2 kromki chleba na grzanki

DRESSING:
4-5 łyżek oliwy z oliwek EV (uzyłam Monini Garlic&Chili dla wzmocnienia smaku)
łyżka miodu
łyżka musztardy (użyłam francuskiej)
łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
1 ząbek czosnku (przeciśnięty)
pieprz

oraz:
pół łyżeczki cebuli
łyżka octu balsamicznego do skarmelizowania cebuli

Umytą i osuszoną roszponkę układamy na dużym talerzu. Następnie kroimy chleb na grzanki i rumienimy na patelni z łyżką oliwy. Przekładamy na jakiś talerzyk i na tej samej patelni podsmażamy i wytapiamy boczek. Wykładamy go na ręcznik papierowy by pozbawić resztek tłuszczu. Dodajemy do sałatki.
Cebulę obieramy i kroimy w pióra. Wrzucamy na patelnię, posypujemy cukrem i balsamico, lekko karmelizujemy i wykładamy na talerz z sałatką. Dodajemy oliwki, pokrojone suszone pomidory. Całość posypujemy grzankami i pestkami dyni. Na wierzchu układamy przepołowione jajko.
Całość polewamy dressingiem.

DRESSING:
Wszystkie składniki łączymy ze sobą mieszając w miseczce lub słoiczku, lekko nim potrząsając.


Bon Appétit!



środa, 25 września 2013

Papryka faszerowana po włosku

Całkiem niedawno prezentowałam Wam Faszerowaną paprykę po turecku. To naprawdę fantastyczne danie!A dziś druga odsłona faszerowanych papryk, tym razem bardziej na włoską nutę. 
Zawierają ryż, dobrej jakości mięso, oliwki, pomidory, chili, kapary i mnóstwo bazylii.
Bardzo aromatyczne danie, które gorąco polecam!
Pamiętajcie tylko by wybrać ładne papryki do tego dania, najlepiej kolorowe, co zdecydowanie pobudzi apetyt. Dobrze, gdyby miały płaską podstawę, aby podczas pieczenia nie przechylały się.

Żałuję, że jeszcze nie zdążyłam Wam zaprezentować papryki faszerowanej kuskusem w wersji wegetariańskiej, ale wszystko przede mną :-)


Przepis własny

SKŁADNIKI dla 4 osób:
4 duże papryki
2 pomidory (obrane ze skórki i pokrojone drobno)
300 g mielonego  mięsa wołowego (u mnie karczek)
1 woreczek ryżu długoziarnistego (gotowanego z odrobiną colorantu)
1 cebula
4 ząbki czosnku
2 łyżki kaparów
pół słoiczka zielonych oliwek drobno posiekanych
połowa papryczki chili
pęczek bazylii
sól,  pieprz (użyłam czerwonego pieprzu)
szczypta colorantu (opcjonalnie) lub kurkumy do zabarwienia ryżu
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka suszonej bazylii



Mięso umyć i oczyścić, a następnie zmielić w maszynce. Na rozgrzaną oliwę wrzucić posiekaną drobno cebulę, posiekane ząbki czosnku oraz posiekane chili. Poddusić i dodać mięso. Dusić przez 5 minut, dodać kapary, pokrojone drobno oliwki, pomidory i przyprawy. Ostudzić, a następnie połączyć z uprażonym (z colorantem lub bez) i wystudzonym ryżem. Dokładnie wymieszać i dodać rozdrobnioną bazylię.
Papryki umyć, odciąć ogonki u nasady (zrobić kapelusik) i wydrążyć. Ja używam do tego celu narzędzia do pestkowania jabłek i gruszek. Świetnie się sprawdza. Paprykę można również odciąć od góry, robiąc w niej wgłębienie nożem.
Ponownie myjemy papryki, za pomocą małej łyżeczki nadziewany ściśle papryki i układamy w naczyniu żaroodpornym. Podlewamy wodą do połowy papryk, przykrywamy naczynie folią aluminiową i pieczemy przez 30 minut w temperaturze 200 stopni.
Następnie zdejmujemy folię i pieczemy jeszcze 20 minut.

Papryka smakuje zarówno na ciepło jak i jako zimna przystawka.


Bon Appétit!




środa, 10 lipca 2013

Sałatka z tuńczykiem

Morska sałatka z tuńczykiem i różowym sosem. Brzmi apetycznie?Bo jest :-) Przygotować ją można zarówno na lunch jak i kolację. Możecie użyć dowolnego makaronu. Ja wybrałam caserecce, który przywiozłam z Umbrii i jeszcze się uchował w spiżarni. Do tego dobry tuńczyk i ośmiorniczki (jeśli ich nie dostaniecie nigdzie to pomińcie). 

Bądźcie na bieżąco i śledźcie mój profil na Facebooku, gdzie publikuję więcej zdjęć "od kuchni"



Przepis własny

SKŁADNIKI:
ok. 150 g makaronu (użyłam włoskiego Caserecce)
puszka tuńczyka w oleju (użyłam białego tuńczyka w słoiku)
puszka ośmiorniczek
2 łyżki kaparów
kilkanaście czarnych oliwek

DRESSING:
4 łyżki jogurtu naturalnego
4 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka ketchupu
łyżka soku z cytryny
1 szalotka
sól, pieprz

oraz:
listki oregano do dekoracji i smaku (użyłam oregano ze swojego zielnika)


Makaron ugotować al dente według wskazówek na opakowaniu. Odcedzić i wystudzić. Przełożyć do dużej miski. Dodać pokrojone oliwki, kapary, odsączonego tuńczyka i ośmiorniczki.
Przygotować dressing. Połączyć oliwę, sok z cytryny, jogurt, ketchup, przeciśnięty czosnek, posiekaną drobno szalotkę. Doprawić solą i pieprzem. Połączyć z sałatką od razu lub dodawać sos dopiero przed podaniem sałatki by każdy mógł sobie wlać jego dowolną ilość.
Udekorować listkami oregano.


Bon Appétit!




środa, 3 lipca 2013

Focaccia z oliwkami

Wróciłam! Było pięknie, słonecznie, bardzo ciepło, czyli dokładnie tak, jak powinno być na urlopie :-) Naładowałam akumulatory, pojadłam pyszności, zresztą jak zwykle w Turcji, w której  miałam przyjemność być już kilka razy. Hotel bardzo miło nas zaskoczył, zwłaszcza że to nowootwarty obiekt. Jedzenie było na wysokim poziomie. Szef kuchni miał idealne wyczucie smaku. Wszystkie potrawy były doskonale przyprawione. Pojawiały się różnorodne ryby, w tym steki z tuńczyka. Bardzo dużo faszerowanych warzyw. Przede wszystkim papryki i moje ukochane bakłażany. Zaskakujące były zestawy sushi, z czym spotkałam się pierwszy raz w hotelowej restauracji w opcji all inclusive. Również barmani wykonywali swoją pracę z prawdziwą pasją i radością, oferując gościom kolorowe drinki i dekorując je w bardzo pomysłowy sposób. 
Teraz ogarniam się powolutku i wracam do codzienności, więc pewnie trochę to potrwa, zanim pojawią się nowe specjały. Tymczasem coś smacznego i właściwie szybkiego (gdyby nie czas oczekiwania na wyrośnięcie ciasta). 

Focaccia to rodzaj włoskiego pieczywa. W zależności od upodobania można ją przygotowywać z różnymi składnikami. Bardzo znana jest tzw. focaccia rzymska z dużą ilością cebuli. Dla tych, którzy podróżują do Włoch oczywiste jest, że Włosi serwują focaccię przed głównym posiłkiem. Polewają talerz oliwą z oliwek i maczają w niej chlebek. Każdy region ma swoją odmianę. Są focaccie płaskie, są i te bardziej pulchne. 
Prezentowałam Wam już 2 przepisy na focaccię z pomidorami suszonymi i orzechami oraz z ziemniakami i rozmarynem. Ten drugi sposób przywiozłam z Umbrii podczas mojego pobytu w ubiegłym roku.
Dzisiejsza focaccia należy do tych pulchnych i właśnie taką najczęściej przygotowuję; z oliwkami, rozmarynem i solą morską. Idealna do lampki wina i dobrej jakościowej oliwy z oliwek.

Bądźcie na bieżąco i śledźcie mój profil na Facebooku!





Przepis własny w oparciu o poprzednie przepisy

SKŁADNIKI:
250 g mąki pszennej
ok. 10 g świeżych drożdży
pół łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
ok. 135 ml ciepłej wody
4 łyżki oliwy z oliwek
pół szklanki startego parmezanu
kilkanaście czarnych oliwek
sól morska
rozmaryn

Mąkę przesypać do miski i wymieszać z solą. Drożdże rozkruszyć, posypać łyżeczką cukru, dolać odrobinę ciepłej wody i zasypać łyżką mąki. Odstawić rozczyn, aż zacznie się pienić.
Do mąki dodać gotowy rozczyn, oliwę z oliwek, parmezan i zagniatać jednolite ciasto, dolewając wody.
Ciasto nie może się kleić do rąk i być "wolne". Jeśli jest potrzeba należy dosypać delikatnie mąki lub dolać wody.
Tortownicę wyłożyć papierem (samo dno), posmarować oliwą i rozłożyć dokładnie ciasto (można również wałkować). Przykryć ściereczką i odstawić na ok. 45 minut do wyrośnięcia. Ułożyć oliwki, rozmaryn i posypać solą morską. Ponownie odstawić, tym razem na 20 minut.
Piekarnik rozgrzać do 190 stopni z termoobiegiem. Piec chlebek ok. 15-18 minut. 

Focaccia smakuje wybornie zarówno na ciepło jak i na zimno.

Bon Appétit!



piątek, 21 czerwca 2013

Sałatka ziemniaczana z chorizo

Kolejna sałatka ziemniaczana z chorizo na moim blogu. Nie wiem czemu aż tak bardzo pokochałam to połączenie. Wielbicielką chorizo jestem "od zawsze", ale dopiero teraz zaczęłam eksperymentować z dodawaniem jej do sałatek. Tym razem połączyłam smażone ziemniaki z marchewką, czerwoną fasolą, oliwkami i migdałami. Pełnię smaku zapewnia hiszpańska papryka pimenton, dobrej jakości oliwa z oliwek i ocet sherry.


Przepis autorski

SKŁADNIKI:
1 pętelka chorizo (użyłam dulce)
pół kg młodych, małych ziemniaków
1 marchewka
pół słoika czarnych oliwek
mała puszka czerwonej fasoli
garść migdałów bez skórek
parę łyżek oliwy z oliwek (najlepiej cytrynowej)
2 łyżki octu sherry
kolorowy pieprz
sól morska
1 łyżeczka papryki pimenton


Ziemniaki obrać, umyć i ugotować razem z marchewką. Przełożyć na patelnię i smażyć na kilku łyżkach oliwy z oliwek do zezłocenia. Dodać łyżeczkę pimenton. Kiedy ziemniaki będą gotowe dodać pokrojoną marchewkę i nadał smażyć. Warzywa przełożyć do miski i wystudzić.
Chorizo obrać ze skórki i pokroić w plasterki. Wysmażyć na czystej patelni. Odlać trochę tłuszczu, który przyda nam się do dressingu.
Chorizo dodać do ziemniaków i marchewki. Dodać oliwki, garść migdałów (można je wcześniej uprażyć na suchej patelni), fasolę i polać dressingiem przygotowanym z oliwy cytrynowej, octu sherry i odrobiny tłuszczu z wytopionej kiełbaski chorizo. Przyprawić solą morską i pieprzem.


Bon Appétit!



Może zainteresuje Was również:

Sałatka z chorizo

czwartek, 11 kwietnia 2013

Pieczony łosoś cytrynowo-koperkowy

To danie przypomina mi czasy, kiedy mieszkałam w Niemczech. W jednej ze znanych sieci rybnych przesiadywałam naprawdę często i najczęściej zamawiałam łososia cytrynowego z sosem koperkowym, a do tego ziemniaczki z wody. Było pysznie, ale zdecydowanie do znudzenia, do tego stopnia, że ryba mi się przejadła i długo nie mogłam jej jeść. Generalnie ryby kocham i jadam je tak często, jak to tylko możliwe.
Łosoś jest jedną z  tych, które w mojej kuchni pojawiają się najczęściej i uwierzcie mi, że w tym przypadku zdaje się na kilka własnych sprawdzonych sposobów na tę rybę i nie lubię eksperymentować. Najbardziej bowiem kocham ryby w najprostszej postaci-grillowanej, bez zbędnych sosów i dodatków. Takie "nieprzekombinowane" ryby są najsmaczniejsze.



Przepis własny

SKŁADNIKI:
2 dzwonka łososia (lub filety)
cytryna (sok+skórka)
sól morska
szczypta pieprzu cytrynowego
łyżka masła
2 łyżki oliwy z oliwek EV
posiekany koperek


Łososia myję i osuszam ręcznikami papierowymi. Przeciskam sok z cytryny, dodaję sól morską, oliwę, pieprz cytrynowy, posiekany koperek, a następnie marynuję w tym rybę. Odstawiam na ok. 30 minut do lodówki. Na wierzchu każdego dzwonka układam po łyżeczce masła roztartego ze świeżo startą skórką z cytryny.
Zapiekam w piekarniku ok. 15 minut z funkcją grill w temperaturze 190 stopni.
Jeśli planujecie zrobić również moją sałatkę, to wraz z łososiem do piekarnika włóżcie kilka pomidorków koktajlowych, polejcie oliwą z oliwek i pieczcie tyle samo co rybę.


SAŁATKA:
garść rukoli
kilka oliwek zielonych
kilka suszonych pomidorów z zalewy
kilka koktajlowych pomidorów

DRESSING:
kilka łyżek oliwy EV
łyżka octu winnego czerwonego
1,5 łyżeczki musztardy dijon
ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
sól morska, świeżo mielony pieprz (używam kolorowego)

Rukolę myjemy, osuszamy, wykładamy na talerz, dodajemy zielone oliwki w całości wypestkowane, pokrojone suszone pomidory oraz pomidorki koktajlowe.  Skrapiamy dressingiem przygotowanym z powyższych składników.

Tak przygotowaną sałatkę polecam Wam oczywiście również solo.

Łososia podałam z pieczonymi ziemniaczkami oraz z sałatką z rukoli, jednak możecie również podać ryż czy makaron. Wedle uznania, kto co lubi :-)

Bon Appétit!



Przepis dodaję do akcji:

sobota, 9 marca 2013

Pasta pieczarkowa

W mojej lodówce zawsze znajduje się jakaś pasta do kanapek. Jeśli nie jest to hummus to różnego rodzaju pasty z fasolą, tuńczykiem, z suszonymi pomidorami lub guacamole. Bardzo często pojawia się również pasta pieczarkowa z oliwkami kalamata. Pasta świetnie smakuje z pieczywem zarówno razowym, jak i pszennym. Jest szybka do przygotowania i świetnie sprawdzi się również, kiedy spodziewamy się gości i robimy mini-kanapeczki na przekąskę.



Przepis własny

SKŁADNIKI:
10 dużych pieczarek
pół słoika czarnych oliwek
2 jajka ugotowane na twardo
1 ząbek czosnku
szczypta soli
szczypta świeżo mielonego pieprzu kolorowego
pół łyżeczki suszonego tymianku
łyżka posiekanego koperku
2 łyżki majonezu
łyżka jogurtu greckiego


Pieczarki obrać, oczyścić i umyć. Pokroić i podsmażyć na maśle, aż woda odparuje, a pieczarki będą miękkie. Ostudzić i przełożyć do blendera. Zmiksować, dodać jajka i wszystkie pozostałe składniki. Miksować, aż powstanie jednolita masa.
Przed podaniem pastę należy schłodzić. Podawać z pieczywem, krakersami czy waflami ryżowymi. Świetnie sprawdza się grillowany chleb.

Bon Appétit!


poniedziałek, 4 marca 2013

Sałatka z rukolą i łososiem

Niektórych przepisów nie trzeba wymyślać. Powstają zupełnie spontanicznie, kiedy coś zalega nam w lodówce, nie chcemy dopuścić by się zmarnowało lub kiedy zostaje coś, co właściwie nie powinno być długo przechowywane, bo wyschnie i nie będzie już nam smakować. Tak w skrócie przedstawiłam Wam historię tej sałatki, która powstała w wyniku pieczenia łososia na danie główne, a że kupiłam 3 steki tej ryby i nie chciałam jej zamrażać upiekłam w piekarniku i wykorzystałam do pysznej sałatki. Także jednego dnia łosoś był na obiad i na kolację.
Wybrałam takie, a nie inne składniki, ponieważ doszłam do wniosku, że będą pasować idealnie i nie pomyliłam się!Sałatka jest z pewnością do powtórzenia. Dressing z dodatkiem musztardy dijon okazał się strzałem w dziesiątkę, a jest to jeden z najczęściej przeze mnie stosowanych dressingów do sałat.


Przepis własny

SKŁADNIKI:
1 filet z łososia (wcześniej grillowany)*
150 g rukolii
kilkanaście czarnych oliwek
pół słoika suszonych pomidorów z zalewy
garść parmezanu świeżo startego

DRESSING:
kilka łyżek oliwy z oliwek EV
2 łyżki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
2 łyżki balsamico
2 łyżeczki musztardy dijon
1 ząbek czosnku (przeciśnięty przez praskę)
sól morska, świeżo mielony pieprz

*Zacznijcie od przygotowania łososia, polecam kilka moich przepisów, które znajdziecie tutaj lub tu. Najszybciej możecie go również przygotować, smażąc na patelni grillowej. Wystarczy tylko obficie skropić go cytryną i popieprzyć.

Składniki dressingu wymieszać, aż powstanie gęsty sos. W razie potrzeby dodać więcej oliwy, jeśli wyda wam się, że dressingu jest za mało.
Rukolę rozłożyć na talerzu, dodać pokrojone pomidory suszone, kawałki łososia (bez ości naturalnie) oraz oliwki. Zetrzeć parmezan i polać sałatkę przygotowanym wcześniej dressingiem.


Bon Appétit!




środa, 28 listopada 2012

Bagietka oliwkowa na maślance

Proponuję Wam dziś zupełnie inny rodzaj pieczywa niż do tej pory. Zdrową, chrupiącą bagietkę (o której wspominałam tutaj) na maślance z dodatkiem oliwy z oliwek extra vergine i zielonymi oliwkami. Co najważniejsze z użyciem ciemnej mąki orkiszowej, która jak wiemy jest lepiej przyswajalna i łatwa do trawienia. 
Jeśli raz upieczecie tego typu pieczywo, to uwierzcie mi, że będziecie to często powtarzać. To idealne pieczywo do oliwy, do różnego rodzaju sałatek i serów. Zawartość oliwek powoduje, że bagietka jest jeszcze smaczniejsza. 


Przepis własny eksperymentalny (ale udany!!!)

SKŁADNIKI na 1 dużą bagietkę:
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka mąki orkiszowej razowej (TYP 2000)
pół łyżeczki soli
25 g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru do zaczynu
pół szklanki wydrylowanych zielonych oliwek, pokrojonych w plasterki
50 ml maślanki (w temp.pokojowej)
1/4 szklanki ciepłej wody
1/4 szklanki oliwy z oliwek EV


Drożdże rozkruszyć, posypać łyżeczką cukru, zalać 2-3 łyżkami ciepłej, przegotowanej wody. Zasypać łyżką mąki i odstawić do wyrośnięcia na ok. 10-15 minut, aż ruszą.
Mąkę przesiać do miski, dodać sól, oliwę z oliwek, a następnie rozczyn z drożdży. Dokładnie wyrabiać ciasto ręką, dolewać powoli maślankę i wrzucić oliwki. Wygniatać, dolewać bardzo wolno wodę z wyczuciem, aż ciasto będzie jednolite, nie będzie się kleić. Wtedy uformować z ciasta kulę, opruszyć mąką, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.
Na stolnicy lub blacie wyrobić przez chwilę ciasto i uformować bagietkę. Ułożyć ją w specjalnej foremce do pieczenia bagietek (jeśli posiadamy) lub na blasze z piekarnika wyłożonej papierem. Naciąć bagietkę i odstawić pod przykryciem na ok. 30 minut do ponownego wyrośnięcia.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni z termoobiegiem. Wstawić naczynie z wodą na dół piekarnika i wtedy wstawić bagietkę. Piec 10 minut w tej temperaturze, a następnie zmniejszyć do 180 stopni i piec 15-20 minut do zrumienienia skórki.
Bagietkę można przegryzać jako przekąskę, maczając ją w oliwie. Tak smakuje najlepiej! :)

Bon Appétit!





piątek, 23 listopada 2012

Piersi z kurczaka ze szpinakowym pesto, mozarellą i oliwkami w sosie pomidorowym

W jednym z poprzednich postów proponowałam Wam pesto szpinakowe, które można wykorzystać nie tylko do makaronu. Moja dzisiejsza propozycja obiadowa to piersi z kurczaka z pesto szpinakowym, z mozarellą i oliwkami, a wszystko to w sosie pomidorowym. Smaczny i szybki obiad, który polecam zwłaszcza studentom :)


Przepis własny

SKŁADNIKI dla 2 osób:
2 piersi z kurczaka
kulka mozarelli
2 łyżki pesto szpinakowego (lub bazyliowego)
puszka pomidorów pelati
duży ząbek czosnku
połowa papryczki pepperoni
kilkanaście oliwek zielonych
świeża lub suszona bazylia
parę gałązek rozmarynu
oliwa z oliwek EV
świeżo mielony pieprz
sól morska

oraz:
kuskus (do podania)

Piersi z kurczaka, które są dość grube należy rozbić tłuczkiem. Jeśli są dość zgrabnej i równej wielkości umyć, oszuszyć, natrzeć solą i pieprzem, pokroić na nie parę plasterków czosnku, polać oliwą i odstawić na kilka godzin do lodówki.
Obsmażyć na patelni grillowej przez parę minut z każdej strony, a następnie ułożyć na blasze lub w naczyniu żaroodpornym. Na każdej piersi rozsmarować pesto.


Ułozyć pokrojone plastry mozarelli, pokrojone oliwki i zioła. Posypać drobno pokrojoną papryczką pepperoni.



Pomidory z puszki wyłożyć do garnka i lekko zagotować, doprawiając pozostałym czosnkiem (najlepiej przecisnąć przez praskę). Wyłożyć sos do naczynia z kurczakiem.



Piec w temp. 200 stopni ok. 20 minut. Piersi będą wtedy soczyste i rozpływające się w ustach.
Podawać z dowolnymi dodatkami, jak ryż, kuskus czy pieczone ziemniaki.

Bon Appétit!