poniedziałek, 12 maja 2014

Ptasie mleczko - przepis




Policzyłam dokładnie, że tego deseru o jakże pięknej nazwie Ptasie mleczko nie jadłam 17 lat. Tym bardziej ochoczo przystąpiłam do przygotowania go, a jeszcze szybciej do zjedzenia. To ciasto bez pieczenia, które dobrze znam z dzieciństwa. Przepis ze starego zeszytu mamy, który spisałam ja swoim niesfornym pismem, będąc małą dziewczynką. Po prostu pyszne, więc musicie go spróbowac. Deser nie wymaga dużego nakładu pracy, a jedynie cierpliwości w oczekiwaniu na stężenie poszczególnych mas.




Przepis mamy ze starego zeszytu

SKŁADNIKI:
6 jajek
1/2 szklanki cukru pudru
1 szklanka zwykłego cukru
1 czubata łyżka cukru z prawdziwą wanilią
kilka kropel soku z cytryny+odrobina startej skórki z wyparzonej cytryny
2 łyżki kakao
50g żelatyny

oraz:
1 galaretka np. truskawkowa

Tortownica 24-25 cm

Żelatynę rozprowadzamy w 1,5 szklanki gorącej wody, studzimy i dzielimy na 3 równe części.

WARSTWA 1:
2 białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy powoli 1/2 szklanki cukru. Miksujemy, aż powstanie lśniąca piana.
Dodajemy kakao, a następnie powoli wlewamy żelatynę i wszystko ubijamy przez chwilę. Przelewamy masę do tortownicy i wstawiamy do lodówki. Czekamy, aż masa dobrze stężeje.

WARSTWA 2:
6 żółtek i białko ubijamy z cukrem pudrem i cukrem waniliowym na jednolitą masę. Na końcu dodajemy żelatynę i chwilę miksujemy.
Masę wylewamy na masę kakaową, pod warunkiem, że tamta dobrze stężała.

WARSTWA 3:
2 białka ubijamy z cukrem na pianę, dodajemy kilka kropli soku z cytryny, skórkę i wlewamy żelatynę.
Wylewamy na stężone poprzednie 2 warstwy. Ponownie chłodzimy i czekamy,  aż całość stężeje.

GALARETKA:
Galaretkę należy przygotować według przepisu na opakowaniu,  ale rozprowadzić ją w mniejszej ilości wody.
Kiedy galaretka zaczyna tężeć wylewamy ją na białą masę. 

Biała warstwa jest puszysta i galaretka nie wyszła równo, ale to nie powód do zmartwienia :-)

Bon Appétit!




20 komentarzy:

  1. Też mam bardzo podobny przepis z zeszytu mamy :) Ptasie jest naprawdę super w tej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Robi wrażenie! Wow!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi narobiłaś chęci na taki deser;)) Ma piękne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  4. i ok, że galaretka nie wyszła równo, deser zyskał dodatkowego uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc pierwszy raz widzę taki deser o takiej nazwie. Podoba mi się i muszę go zapisac. Wydaje się proste i smaczne;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jadłam chyba go tylko raz w życiu..wieki temu..pamiętam, że był smaczny. Chętnie bym sobie odświeżyła ten smak, bo u Ciebie wygląda naprawdę apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też to ciasto pamiętam z dzieciństwa. I właśnie w trzech kolorach pianki. Chyba nawet w starym zeszycie Mamy mam na nie przepis. Pięknie Ci wyszło !

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj.. zjadłabym z wielką chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne ptasie mleczko! Zrobię na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zrobiłam na dzień dziecka. Bardzo dobry deser i łatwy do wykonania. Dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm... czy z ciastem jest mało roboty to kwestia wzgledna... galaretke lepiej zrobić wcześniej i koniecznie trzeba pilnować, żeby nie wystygła żelatyna... inaczej zastygnie i nic już z niej nie zrobimy... w smaku wiadomo. Pycha. Ale nie wiem czy zdecyduje sie na nie jeszcze raz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mimo nakładu pracy, jaki włożyłaś w Ptasie mleczko efekt smakowy był :-) Co do żelatyny. .. jeśli zastyga po prostu trzeba ją podgrzać, ale delikatnie bo straci właściwości żelujące. To samo można zrobić z galaretką.

      Usuń
  12. Wygląda fantastycznie, takie leciutkie i delikatne... Jak ptasie mleczko ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny przepis! Ptasie mleczko musi być pyszne i tak też wygląda :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zrobiłam już dwa razy,wychodzi przepyszne,super przepis takiego właśnie szukałam

    OdpowiedzUsuń
  15. ŚWIETNY PRZEPIS WYPRÓBOWAŁAM POLECAM PRZEPYSZNE:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super przepis, pycha deser. Dziekuje.
    Sposób na żelatynę jest taki, że pierwsza część do lodówki wstawiam i szybciej mogę pierwsza warstwę zrobić, niezależnie ucieramy wcześniej żółtka, też mam potem więcej czasu.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję wszystkim za komentarze :) Mam nadzieję, że moje przepisy przypadną Wam do gustu :)
Fotografujcie potrawy z moich przepisów i przesyłajcie na maila: boronappeetit@gmail.com