Strony

piątek, 11 kwietnia 2014

Mazurek chałwowy

Mazurek wielkanocny z chałwą
Mazurek chałwowy

Pierwsza propozycja mazurkowa na te Święta Wielkanocne. Delikatny i kruchy mazurek chałwowy upieczony w okrągłej tortownicy z efektownymi rantami i wypełniony masą chałwową. Użyłam chałwy tureckiej o smaku waniliowym, dlatego również wybrałam budyń waniliowy. Dobrze pasuje również śmietankowy.
Ten mazurek to mój debiut i uważam go za całkiem udany :-) Polecam bardzo ze względu na wszystkie jego walory smakowe i wizualne!



A może wybierzecie mazurek pomarańczowy, który pokażę w następnym słodkim poście? Już teraz zapraszam :-)

mazurek z kremem chałwowym

Przepis własny

SKŁADNIKI NA CIASTO:
175 g mąki pszennej
100g zimnego masła
1 żółtko
50g cukru pudru
2-3 łyżeczki śmietany 18%

KREM:
300 ml mleka
3/4 opakowania budyniu waniliowego bez cukru
80g masła
1 łyżka cukru
250-300g chałwy (rozdrobnionej)

TORTOWNICA 24-25 cm wyłożona papierem (spód), posmarowana masłem, wysypana mąką



Przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, pokrojone zimne masło i siekamy nożem lub specjalnym przecinakiem do ciast. Dodajemy żółtko i śmietanę. Sprawnie zagniatamy jednolite ciasto. Formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i chłodzimy w lodówce ok. 45 minut do godziny czasu.
Wałkujemy ciasto na stolnicy (wówczas należy lekko podsypać mąką) lub na macie silikonowej. Za pomocą spodu tortownicy wykrawamy okrąg, który przekładamy na spód tortownicy. Z resztek ciasta formujemy 2 długie wałeczki, zaplatamy na przemian i wykładamy brzegi mazurka. Nakłuwamy spód ciasta widelcem i chłodzimy je w czasie nagrzewania piekarnika do 200 stopni funkcja góra-dół.
Pieczemy 20-25 minut do lekkiego zezłocenia. Po upieczeniu wyjmujemy od razu z piekarnika i studzimy.

W rondelku rozgrzewamy mleko, odejmując pół szklanki do wymieszania budyniu (wówczas dodajemy 1 łyżkę cukru). Kiedy mleko jest gorące, wlewamy rozmieszany proszek i przygotowujemy budyń (musi byc gęsty). Przykrywamy go folią spożywczą, studzimy.
Do ostudzonej masy dodajemy małe ilości masła i miksujemy na małych obrotach. Następnie dodajemy chałwę i miksujemy, aż do uzyskania jednolitej masy.
Masę rozprowadzamy na cieście i ozdabiamy wedle uznania. Następnie chłodzimy przynajmniej 30 minut.
Ja użyłam krokantu, płatków migdałów i 1 suszoną morelę. Z założenia miało być prosto i efektownie. A że nie jestem mistrzem dekoracji wyszło jak wyszło :-) 

Bon Appétit!
Mazurek z kremem chałwowym na Wielkanoc

Mazurek z kremem chałwowym


Wielkanocne Smaki - edycja IV


11 komentarzy:

  1. bardzo mi sie podoba Twój mazurek. Mam pytanie czy myslisz ze jak zrobię go w srode to krem dotrwa do niedzieli??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izaa!
      Nie bardzo, bo wiadomo jak jest z kremami. Mimo że nie zawiera jajek spokojnie dotrwa, ale lekko obeschnie i nie będzie już aż tak smakować.
      Ja zrobiłabym kruchy spód wcześniej, a krem w sobotę, jeśli mazurek ma być na samą Wielkanoc.

      Usuń
  2. Piękny Ci wyszedł :) Mój dziadek uwielbia chałwę, zapisuję przepis - zrobię mu przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ten mazurek, na świątecznym stole będzie wyglądał znakomicie.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aguś, Ty to masz talent :) Cudownie się prezentuje ten mazurek. Ja jeszcze nigdy nie robilam. Wstyd się przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  5. A u mnie zalega chałwa z pistacjami. Dobry pomysł na mazurka, takie ciasto bardzo przypomina tarty, które uwielbiam. Jak myślisz dobrze będzie jak połączę budyń waniliowy z chałwą pistacjową z Turcji ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, oczywiście! Użyj chałwy z pistacjami i ozdób mazurek również nimi. Będzie piękny i bardzo wiosenny :)
      Ja również użyłam tureckiej chałwy, bo ostało się ostatnie pudełeczko zakupione na wakacjach.

      Usuń
  6. bardzo ładnie wygląda :] taki jakby tarta!
    nadzienie chałwowe brzmi fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładnie wygląda, dobrze że masa taka cieniutka, bo pewnie słodki :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Upiekłam wczoraj i od razu spróbowaliśmy. Nie mogliśmy się powstrzymać i muszę przyznać, że spodziewałam się bardzo słodkiej masy, a okazała się być idealna na słodkość. Dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję wszystkim za komentarze :) Mam nadzieję, że moje przepisy przypadną Wam do gustu :)
Fotografujcie potrawy z moich przepisów i przesyłajcie na maila: boronappeetit@gmail.com